Przynajmniej raz w miesiącu, staram się wygospodarować nieco spokojniejszy weekend. Kiedy nie muszę się nigdzie spieszyć ani wstawać bladym świtem. W tedy mam czas spędzić 15 min przy otwartej lodówce i zastanowić się na co ja właściwie mam dzisiaj ochotę? Tym razem padło na jajka, prosto od wiejskich kurek podarowane od cioci. I tak powstał pomysł na zmodyfikowanie jajecznicy w omleta ;)
Składniki (na 1 omleta):
- 2 jajka
- 2 plasterki boczku
- pół małej cebuli
- plasterek pomidora
- sól, pieprz, dowolne zioła lub inne przyprawy

Boczek wraz z cebula kroimy na drobną kosteczkę i podsmażamy na patelni, aż zrobią się skwarki. Nie musimy dodawać oleju ponieważ wytopi nam się on z boczku. Tak podsmażoną mieszankę przekładamy do silikonowej foremki ( ja użyłam foremek na małe tarty, ale mogą być także na muffiny lub w dowolnym innym kształcie, jednak pamiętajcie - od wielkości foremki zależy ilość jajek.). Jajka wbijamy do osobnego naczynia, doprawiamy i roztrzepujemy, następnie przekładamy do foremki. Na wierz kładziemy plasterek pomidora. Tak przygotowane omleciki wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i pieczemy do ścięcia się jajek.
Smacznego!
Dobre przepisy na śniadanie zawsze mile widziane ;)
OdpowiedzUsuńFajny blog. Super przepis na śniadanie. Blog warty polecenia.
OdpowiedzUsuńO tak – zdecydowanie robienie listy na zakupach i planowanie posiłków pomaga. To nie tylko oszczędność czasu, ale również pieniędzy! Również lubimy zdrowe gotowanie :) No, ale nie można dać się zwariować, kawałeczek naszej pizzy z szybkapizza.pl lub pyszna sałatka z odrobiną fety nikomu nie zaszkodziła – ale trzeba pamiętać o umiarze :)
OdpowiedzUsuńBardzo fajny blog i przepis :)
OdpowiedzUsuńSię zgadzam :)
OdpowiedzUsuń