Danie to wymyśliłam gdy głód nie dawał mi spokoju a czasu miałam niewiele. To jedna z tych potraw która udowadnia że w krótkim czasie też można zrobić coś naprawdę dobrego. W przepisie użyłam brązowych pieczarek, które tylko umyłam i pokroiłam - nie miałam czasu żeby je obierać. Z resztą dobór wszystkich składników to twórczy miks, który okazał się być strzałem w dziesiątkę!
Danie można przygotować w woku lub na patelni.
Składniki : (jedna duża porcja / 2 małe)
- średnia cebula
- pół papryki
- garść pieczarek (ok 10szt)
- 2 małe białe kiełbaski pokrojone w kawałki
- łyżka oliwy czosnkowej lub normalna oliwa i ząbek czosnku
- łyżeczka sosu słodko-kwaśnego
- łyżeczka sosu sojowego
- ok. 80g makaronu ryżowego - wstążki
- pieprz, ostra papryka
Przygotowujemy makaron wg przepisu na opakowaniu (zazwyczaj trzeba zalać go wrzątkiem na kilka minut - ja zalewam go gdy zaczynam smażyć składniki). Siekamy cebulę w piórka, pieczarki i paprykę kroimy na kawałki. Na patelni (lub w woku) rozgrzewamy oliwę czosnkową (jeśli mamy zwykłą oliwę podgrzewamy na małym ogniu z czosnkiem przekrojonym na pół przez kilka minut). Wrzucamy kiełbaski, mieszamy. Po dwóch minutach dodajemy cebulę, paprykę i pieczarki. Doprawiamy pieprzem i papryką i chwilę smażymy. Gdy widzimy że warzywa zmiękły zwiększamy gień i dodajemy sos sojowy intensywnie mieszając żeby nic się nie przypaliło. Zmniejszamy ogień i dodajemy sos słodko-kwaśny a zaraz po nim makaron. Wyłączamy gaz i mieszamy wszystko razem.
Uwielbiam takie błyskawiczne makarony. No bo co innego uratuje pusty żołądek niż talerz pasty z porządną porcją warzyw? ;)
OdpowiedzUsuńPycha!
Ubóstwiam makarony są super ;) w takiej wersji obiadowej tym bardziej ;).
OdpowiedzUsuń***
dziś podsumowałam akcję "Kukurydziane wariacje".. moje przeprosiny za pominięcie Was przy wspólnym gotowaniu zamieściłam, jak obiecałam. ;)