wtorek, 17 lipca 2012

Kiełki czyli z czym to się je i jak sie to hoduje?

 Kiełki najbardziej słyną ze swych zdrowotnych właściwości i bogactwa witamin, wszędzie możemy przeczytać, że wręcz są cudotwórcze :P Jednak dla mnie najważniejsze jest to że są bardzo smaczne i nadają się do wielu rzeczy w kuchni. Zaczynając od kanapek, poprzez sałatki skończywszy w daniach na ciepło. Ja się w nich zakochałam będąc u mojej przyjaciółki  gdzie miałam okazje ich spróbować po raz pierwszy, tam tez dowiedziałam się co to kiełkownica i jak je hodować. Dlatego teraz Was tez spróbuje namówić do tych małych, niepozornych roślinek.

Zacznijmy od początku, czyli skąd wziąć kiełki? Kiełki można na dzień dzisiejszy spokojnie kupić w co drugim sklepie jednak można je tez wyhodować samemu (a naprawdę nie jest to trudne). Mi ten drugi sposób sprawił większą frajdę. Kiełki możemy hodować w słoiku, woreczku lub kiełkownicy czyli specjalnym pojemniku do kiełkowania. Ja wybrałam ten 3 sposób.

Kiełkownica- składa się z 2,3 poziomów zaopatrzonych w specjalne zaworki przepuszczające wodę.



W kiełkownicy za jednym razem możemy wyhodować kilka różnych rodzajów kiełków, ja na pierwszy ogień posiałam rzodkiewkę, soje i słonecznik, który niestety odpadł ponieważ najprawdopodobniej zaczął pleśnieć.

Nasionka (specjalne do kiełków, NIE OGRODNICZE-ZAWIERAJĄ TOKSYNY) przed posianiem należy starannie opłukać letnia wodą i odcedzić Następnie układamy w kiełkownicy tak by miały swobodna przestrzeń (nie były warstwowo). W okresie od 3-6 dni powinny stać w półcieniu i kiełkować :). A naszym zadaniem jest je przepłukiwać letnią woda ok 2-3 razy dzienni-polega to na przelaniu ich ok. 0,5 litra letniej wody i dopilnowaniu by dobrze obciekły. Ja osobiście przepłukiwałam 2 razy dziennie (tak co 12h) . Używając kiełkownicy takiej jak na zdjęciu musimy uważać czasami na zatykające się korzonkami zawory, przez co blokuje się odpływ wody z poszczególnych kondygnacji. W tedy należy samodzielnie odlać nagromadzona się wodę by nasionka nie zapleśniały.





A już po 2 dniach powinniśmy zobaczyć efekty :


    


 Mała uwaga, hodując kiełki trzeba bardzo uważać na pojawiająca się na nich pleśń, jeśli tylko ją zobaczymy musimy usunąć całą kondygnację. Jednak należy pamiętać, że na niektórych kiełkach np. rzodkiewki pojawiają się liczne korzonki boczne które wyglądają jak biały puszek (zdjęcie początkowe) i jest je łatwo pomylić z pleśnią. Jeśli kiełki nie wonieją pleśnią , a meszek występuje przy korzonkach znaczy, że są to korzenie boczne i nie ma się co martwic :)



A teraz pozostaje mi życzyć udanej hodowli i smacznego :) Osobiście polecam rzodkiewkę, czerwona kapustę i rzeżuchę. Soja nie przypadła mi do gustu, a inne jeszcze nie urosły.

9 komentarzy:



  1. kocham kiełki! mi też straszną frajdę sprawia hodowanie, nie kupowałam żadnych bajerów, wyłożyłam watą podłużną podstawkę pod doniczkę i moje kiełki rzodkiewki, rzeżuchy i brokuła świetnie się mają - chociaż kiełkownica wygląda o wiele efektowniej !
    niestety teraz u mnie zbyt ciepło, więc muszę poczekać do września, żeby wrócić do "kiełkowania":)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię kiełki brokuła i rzodkiewki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brokuła jeszcze nie próbowałam, ale rzodkiewka i rzeżucha jest przepyszna :D Na następny raz pójdzie ponownie słonecznik i może właśnie brokuł :D

      Usuń
  3. Ten biały meszek na ostatnim zdjęciu to nie jest pleśń? Musze kupić taka kiełkownice, super sprawa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, to małe niteczki (odnogi korzonka ) niektóre kiełki tak wyglądają i tak mylą hodowcę :) to jest to samo zdjęcie co to pierwsze (duże) tam lepiej widać :)

      Usuń
  4. Wygodne są te plastikowe pojemniczki do hodowli kiełków ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czy jemy kielki z cienkimi korzonkami czy te odcinamy (co byloby chyba niezmiernie trudne zwlaszcza jesli je kupujemy? I czy nalzy je jakos szczegulnie umyc przed jedzeniem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jemy w całości, nic nie odcinamy :) co do mycia, to te domowo go nie wymagają, codziennie są spryskiwane wodą. Jeśli chodzi o sklepowe, zazwyczaj są pakowane już gotowe do spożycia :)

      Usuń
  6. Ja to kiełki mogłabym jeść codziennie. Dlatego też hoduje sobie je w domowym zaciszu :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...